Czy najtańsze NNW za 54 zł ma sens? Mówię uczciwie
Najtańszy wariant nie jest gorszy, jest węższy. Poważne zachorowanie daje w nim te same 5000 zł co w najdroższym, ale świadczenie za uszczerbek jest pięć razy niższe. Mówię, dla kogo ma sens.
W skrócie: tak, najtańszy wariant za 54 zł rocznie ma sens, ale trzeba wiedzieć, na czym polega jego granica. Daje sumę ubezpieczenia 15 000 zł, czyli 150 zł za każdy procent uszczerbku, a jednocześnie poważne zachorowanie w kwocie 5 000 zł jest w nim identyczne jak w wariancie za 220 zł. Słabiej wypada tam, gdzie kwoty rosną z sumą: świadczenie za uszczerbek, świadczenie z tytułu śmierci w wypadku i limity kosztów leczenia. Poniżej mówię uczciwie, dla kogo wariant 1 jest rozsądnym wyborem, a kto powinien dopłacić.
Rodzice pytają o to wprost: „Czy tania polisa to nie jest fikcja?". Podejrzenie jest zdrowe, bo na rynku bywają produkty, które kosztują grosze i tyle samo są warte. Ale akurat tu odpowiedź jest bardziej zniuansowana i warto ją znać przed zakupem.
Co dokładnie dostajesz za 54 zł
Wariant 1 to najniższa suma ubezpieczenia w naszej gamie, 15 000 zł. Z tego wynika przelicznik: jeden procent uszczerbku jest wart 150 zł. To realna kwota, którą mnożysz przez procent z tabeli przy każdej szkodzie.
| Świadczenie | Wariant 1 |
|---|---|
| Suma ubezpieczenia (uszczerbek) | 15 000 zł |
| Wartość 1% uszczerbku | 150 zł |
| Poważne zachorowanie (20 chorób) | 5 000 zł |
| Koszty leczenia po wypadku | 2 500 zł |
| Koszty rehabilitacji | 1 000 zł |
| Operacje plastyczne | 10 000 zł |
| Śmierć w następstwie wypadku | 10 000 zł |
Już z tej tabeli widać dwie rzeczy. Część świadczeń jest skromna, bo skaluje się z sumą. Ale niektóre pozycje wcale nie są najniższe z możliwych, i to jest najważniejszy argument za tym wariantem.
Gdzie wariant 1 jest tak samo dobry jak najdroższy
To jest fakt, o którym większość poradników milczy, a który zupełnie zmienia ocenę najtańszej opcji.
Poważne zachorowanie daje 5 000 zł niezależnie od wariantu. Katalog 20 chorób, obejmujący między innymi cukrzycę typu 1, boreliozę, nowotwór złośliwy, sepsę czy PIMS-TS, jest wyceniony na 5 000 zł zarówno w wariancie za 54 zł, jak i w tym za 220 zł. Dopłata za wyższy wariant tej pozycji nie podnosi.
Operacje plastyczne to 10 000 zł we wszystkich wariantach. Jeśli po wypadku dziecko wymaga operacji plastycznej, na przykład przy bliźnie na twarzy, limit jest ten sam niezależnie od składki.
Dla rodzica, któremu zależy głównie na ochronie na wypadek poważnej choroby albo na zabezpieczeniu kosztów operacji plastycznej, wariant 1 daje dokładnie to samo co warianty droższe. To najmocniejszy argument za najtańszą opcją i warto go znać.
Gdzie wariant 1 realnie odstaje
Uczciwość wymaga pokazania drugiej strony. Wszędzie tam, gdzie kwota skaluje się z sumą ubezpieczenia, najtańszy wariant wypada najsłabiej.
Świadczenie za uszczerbek. Typowe złamanie przedramienia to 3% uszczerbku, czyli 450 zł w wariancie 1 wobec 2 250 zł w wariancie 4. Przy poważniejszych urazach różnica jest jeszcze większa, bo dochodzi progresja.
| Sytuacja | Wariant 1 | Wariant 4 |
|---|---|---|
| Złamanie przedramienia (3%) | 450 zł | 2 250 zł |
| Uszczerbek 30% (z progresją) | 9 000 zł | 45 000 zł |
Świadczenie z tytułu śmierci w wypadku. W wariancie 1 to 10 000 zł, w wariancie 4 już 75 000 zł. To pozycja, o której trudno rozmawiać, ale przy poważnym zdarzeniu różnica jest fundamentalna.
Limity kosztów leczenia i rehabilitacji. Koszty leczenia to 2 500 zł wobec 5 000 zł, rehabilitacja 1 000 zł wobec 8 000 zł. Przy długiej fizjoterapii po złamaniu ten niższy limit może się wyczerpać.
Dla kogo wariant 1 jest rozsądny
Zbierając to razem: najtańszy wariant ma sens, jeśli traktujesz NNW jako podstawowe zabezpieczenie na typowe dziecięce urazy i na poważne zachorowanie, a nie jako główną poduszkę finansową rodziny.
Wariant 1 dobrze sprawdzi się, gdy:
- zależy ci przede wszystkim na świadczeniu za poważne zachorowanie, które i tak wynosi 5 000 zł w każdym wariancie;
- masz kilkoro dzieci i szukasz sensownej ochrony podstawowej w rozsądnym budżecie, zwłaszcza że drugie i kolejne dziecko dostaje dodatkowo 30% zniżki;
- dziecko jest objęte także inną ochroną, a NNW szkolne ma być uzupełnieniem.
Warto natomiast rozważyć wariant wyższy, jeśli chcesz, by polisa realnie odczuwalnie zadziałała przy poważniejszym urazie, albo zależy ci na wyższym świadczeniu z tytułu śmierci w wypadku. Pełne porównanie wszystkich czterech poziomów rozpisałem w tekście o tym, który wariant NNW wybrać.
Dwa scenariusze z życia
Żeby to nie było czysto teoretyczne, dwa typowe przypadki, które widzę w praktyce.
Rodzic trojga dzieci szukający sensownej podstawy. Zależy mu na tym, by każde dziecko miało ochronę na wypadek poważnej choroby i typowych urazów, ale budżet ma ograniczony. Wariant 1 daje każdemu dziecku 5 000 zł na poważne zachorowanie, czyli tyle samo co wariant najdroższy, a przy trójce dzieci dwoje młodszych dostaje jeszcze 30% zniżki. To rozsądny wybór, w którym najtańsza opcja realnie robi robotę.
Rodzic jednego dziecka aktywnego sportowo. Nastolatek grający w piłkę, jeżdżący na rowerze i deskorolce jest statystycznie bardziej narażony na poważniejsze urazy. Tu wariant 1 z wypłatą 450 zł za typowe złamanie może okazać się rozczarowaniem przy cięższym zdarzeniu, gdzie różnica między wariantami idzie w tysiące. W takim przypadku dopłata do wariantu 3 albo 4 ma konkretny sens.
Widać z tego, że nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Jest tylko dopasowanie wariantu do tego, przed czym konkretnie chcesz zabezpieczyć dziecko.
Czego żaden wariant nie zmienia
Niezależnie od tego, czy wybierzesz opcję za 54 zł czy za 220 zł, mechanika wypłaty jest ta sama. Świadczenie należy się za sam uraz z tabeli, a nie za jego trwałe następstwa. Suma nie zmniejsza się po wypłacie, więc drugi wypadek w roku liczy się od pełnej kwoty. Wypadek na terenie szkoły daje dodatkowy 1% sumy. Różni się tylko skala kwot, nie zasady. Ile realnie daje typowe złamanie, pokazałem w tekście o tym, ile dostaniesz za złamaną rękę dziecka.
Okiem eksperta
W mojej praktyce mówię rodzicom rzecz, która brzmi nietypowo w ustach agenta: najtańszy wariant nie jest gorszy, jest po prostu węższy. Jeśli ktoś kupuje polisę głównie z myślą o poważnym zachorowaniu, wariant 1 daje mu identyczne 5 000 zł co najdroższy, więc dopłata byłaby marnowaniem pieniędzy. Problem zaczyna się wtedy, gdy rodzic bierze wariant 1, ale w głowie ma ochronę, jakiej ten wariant nie daje. Dlatego zawsze pytam, czego konkretnie oczekuje, i dopiero potem dobieramy poziom.
Dorzucę myśl wykraczającą poza dziecko. Najtańsza polisa NNW chroni przed drobnymi i średnimi skutkami wypadków dziecka, ale nie zabezpiecza rodziny przed najpoważniejszym scenariuszem, czyli utratą dochodu rodzica. To zupełnie inna kategoria ochrony. Jeśli ten obszar nie był jeszcze przemyślany, warto osobno spojrzeć na indywidualne ubezpieczenie na życie, bo dotyczy dorosłego żywiciela, a nie dziecka.