Hulajnoga elektryczna dla dziecka — nowe przepisy 2026
Od 3 marca 2026 e-hulajnoga tylko od 13 lat, z kartą rowerową. Od czerwca obowiązkowy kask do 16 lat. Sprawdź, dlaczego jazda bez uprawnień może kosztować wypłatę z polisy.
Spis treści
- Co dokładnie się zmieniło
- Dlaczego to ważne dla ubezpieczenia
- Co zrobić, jeśli dziecko ma mniej niż 13 lat
- Rower to inna sprawa
- Co zrobić, gdy dojdzie do wypadku
- Jakie urazy zdarzają się najczęściej
- Kask, który od czerwca jest obowiązkiem
- Rozmowa, którą warto odbyć przed sezonem
- Okiem eksperta
- Przeczytaj również
W skrócie: od 3 marca 2026 roku minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną w ruchu drogowym to 13 lat. Wcześniej było to 10 lat. Osoba między 13. a 18. rokiem życia musi mieć kartę rowerową albo prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dziecko poniżej 13 lat może korzystać z e-hulajnogi wyłącznie w strefie zamieszkania oraz na terenach prywatnych i zamkniętych. Od 3 czerwca 2026 obowiązuje dodatkowo kask dla osób poniżej 16 lat.
To zmiana, która zaskoczyła wielu rodziców. Sprzęt kupiony dziecku w zeszłym roku zgodnie z prawem, dziś w tym samym miejscu bywa już nielegalny.
Co dokładnie się zmieniło
| Przed zmianą | Od 3 marca 2026 | |
|---|---|---|
| Minimalny wiek w ruchu drogowym | 10 lat | 13 lat |
| Wymagany dokument (13–18 lat) | karta rowerowa | karta rowerowa lub prawo jazdy AM, A1, B1, T |
| Dziecko poniżej minimalnego wieku | ograniczone | tylko strefa zamieszkania, teren prywatny lub zamknięty |
| Kask | brak obowiązku | obowiązkowy poniżej 16 lat od 3 czerwca 2026 |
Kartę rowerową wydaje dyrektor szkoły albo dyrektor wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. Egzamin składa się z części teoretycznej, obejmującej zasady ruchu drogowego i pierwszą pomoc, oraz praktycznej na placu manewrowym.
Dlaczego to ważne dla ubezpieczenia
Tu dochodzimy do rzeczy, o której mówi się najmniej, a która potrafi kosztować najwięcej.
Ogólne warunki ubezpieczenia wyłączają odpowiedzialność w sytuacji, gdy do wypadku doszło podczas prowadzenia pojazdu bez wymaganych uprawnień. Hulajnoga elektryczna jest pojazdem w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym. Jeśli więc jedenastolatek jedzie e-hulajnogą po drodze publicznej albo po chodniku wzdłuż ulicy, porusza się bez uprawnień, których prawo od niego wymaga.
W praktyce oznacza to realne ryzyko odmowy wypłaty. Nie dlatego, że ubezpieczyciel szuka pretekstu, tylko dlatego, że taki zapis znajduje się w warunkach umowy, a okoliczności wypadku są zwykle opisane w notatce policji albo w dokumentacji ze szpitala.
Warto to zestawić z tym, co polisa daje, gdy wszystko jest w porządku. Przy wypadku z uszczerbkiem na poziomie 3% świadczenie wynosi od 450 zł do 2 250 zł zależnie od wariantu, a do tego dochodzi zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji. Cały ten mechanizm opisałem szczegółowo w tekście ile dostaniesz z NNW za złamaną rękę dziecka. Przy jeździe bez uprawnień to wszystko może przepaść.
Co zrobić, jeśli dziecko ma mniej niż 13 lat
Nie trzeba od razu sprzedawać sprzętu. Przepisy nie zabraniają dziecku korzystania z hulajnogi elektrycznej w ogóle, tylko ograniczają miejsce.
Strefa zamieszkania to obszar oznaczony znakiem z symbolem domu i dziecka, gdzie pieszy ma pierwszeństwo, a dopuszczalna prędkość wynosi 20 km/h. Osiedla mieszkaniowe bywają w ten sposób oznaczone i tam jazda jest dozwolona.
Teren prywatny lub zamknięty to na przykład podwórko, ogrodzony teren rekreacyjny albo prywatna posesja.
Poza tymi miejscami dziecko poniżej 13 lat nie może kierować e-hulajnogą. Dotyczy to również chodnika przy ulicy i drogi dla rowerów.
Rower to inna sprawa
Rodzice często mylą te dwa pojazdy, a przepisy traktują je odmiennie.
Dziecko, które ukończyło 10 lat i ma kartę rowerową, może samodzielnie poruszać się rowerem po drodze. Dziecko młodsze może jechać rowerem po drodze wyłącznie pod opieką osoby dorosłej, a samodzielnie tylko po chodniku, strefie zamieszkania lub drodze dla rowerów w towarzystwie opiekuna.
Osobna pułapka dotyczy rowerów elektrycznych. Jeśli sprzęt przekracza parametry roweru wspomaganego elektrycznie, formalnie może być traktowany jako motorower, co oznacza zupełnie inne wymagania. Warto to sprawdzić w dokumentacji technicznej przed zakupem, a nie po wypadku.
Co zrobić, gdy dojdzie do wypadku
Kolejność działań decyduje o tym, czy zgłoszenie szkody się powiedzie.
Zadbaj o pomoc medyczną i dokumentację. W karcie z izby przyjęć powinien znaleźć się opis okoliczności, nie tylko rodzaj urazu. Zdanie „upadek z hulajnogi po najechaniu na krawężnik" mówi o przyczynie zewnętrznej, a samo „uraz nadgarstka" nie mówi nic.
Przy udziale innego pojazdu wezwij policję. Notatka policyjna jest przy zdarzeniach komunikacyjnych podstawowym dokumentem i przydaje się zarówno przy NNW, jak i przy roszczeniu do sprawcy.
Zapisz dane świadków. Przy potrąceniu albo kolizji to bywa jedyny sposób odtworzenia przebiegu zdarzenia.
Zgłoś szkodę w ciągu 14 dni. Roszczenie przedawnia się po trzech latach zgodnie z art. 819 § 1 Kodeksu cywilnego, ale termin zawiadomienia jest znacznie krótszy.
Zrób zdjęcia sprzętu i miejsca. Przy sporze o przyczynę bywają rozstrzygające.
Jakie urazy zdarzają się najczęściej
Nie podam liczb ani statystyk, bo nie mam zweryfikowanego źródła. Powiem, co wynika z rozmów z rodzicami zgłaszającymi szkody.
Dominują urazy kończyn górnych, bo przy upadku odruchowo wystawia się ręce. Złamanie przedramienia albo nadgarstka to klasyka tego typu zdarzeń. Częste są też otarcia i rany wymagające szycia, a przy jeździe bez kasku urazy głowy.
Warto wiedzieć, jak to przekłada się na świadczenie. Złamane przedramię leczone bez operacji to 3% uszczerbku przy ręce dominującej, czyli od 450 zł w wariancie 1 do 2 250 zł w wariancie 4. Jeśli konieczna była operacja, procent rośnie do 4%. Do tego dochodzi zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji, a przy pobycie w szpitalu dłuższym niż doba także świadczenie szpitalne.
| Sytuacja | Co przysługuje |
|---|---|
| Złamanie ręki, leczenie zachowawcze | 3% uszczerbku + koszty leczenia |
| Złamanie wymagające operacji | 4% uszczerbku + koszty leczenia + rehabilitacja |
| Rana wymagająca szycia | pozycja z działu ran skóry + koszty leczenia |
| Uraz bez pozycji w tabeli | świadczenie za wypadek bez uszczerbku, 100–300 zł |
| Pobyt w szpitalu powyżej 24 h | 30–100 zł za dzień |
Ostatnia kolumna pierwszego wiersza ma jednak warunek: to wszystko działa, o ile dziecko poruszało się zgodnie z przepisami.
Kask, który od czerwca jest obowiązkiem
Od 3 czerwca 2026 osoby poniżej 16. roku życia poruszające się hulajnogą elektryczną muszą nosić kask ochronny.
Niezależnie od przepisu warto pamiętać o czymś jeszcze. Przy wypadku bez kasku może pojawić się zarzut przyczynienia się do rozmiaru szkody, a to bywa argumentem przy roszczeniach kierowanych do sprawcy zdarzenia. Kask kosztuje kilkadziesiąt złotych i jest jedyną rzeczą, która realnie chroni głowę przy upadku z prędkością 20 km/h.
Rozmowa, którą warto odbyć przed sezonem
Z doświadczenia wiem, że sam zakaz nie działa. Skuteczniejsze bywa ustalenie z dzieckiem konkretnych zasad i pokazanie, gdzie przebiegają granice.
- Przejdź z dzieckiem trasę, którą najczęściej jeździ, i wskaż miejsca, gdzie kończy się strefa zamieszkania.
- Ustalcie, że hulajnoga zostaje w domu po zmroku i przy deszczu.
- Wyjaśnij, że jazda we dwoje na jednej hulajnodze jest zabroniona i drastycznie zwiększa ryzyko upadku.
- Sprawdźcie razem hamulce i stan opon przed pierwszym wyjazdem w sezonie.
Więcej o tym, jak zorganizować ochronę całej rodziny w jednym miejscu, znajdziesz w zestawieniu pakietów ubezpieczeniowych.
Okiem eksperta
W mojej praktyce hulajnogi elektryczne stały się w ostatnich latach jednym z najczęstszych źródeł pytań o wypłatę i jednocześnie jednym z najczęstszych powodów rozczarowania. Mechanizm jest zawsze podobny: rodzic kupuje sprzęt jako zabawkę, dziecko traktuje go jak środek transportu, a przepisy widzą w nim pojazd.
Radzę zrobić jedną prostą rzecz przed sezonem: sprawdzić datę urodzenia dziecka i porównać ją z wymogiem trzynastu lat, a jeśli dziecko ten wiek osiągnęło, dopilnować karty rowerowej. To dziesięć minut pracy, które zamykają największą lukę.
Przy okazji warto pamiętać, że wypadek z udziałem hulajnogi bywa też zdarzeniem, w którym poszkodowany jest ktoś inny. Jeśli myślisz o zabezpieczeniu majątku rodziny szerzej niż tylko na wypadki dziecka, punktem wyjścia bywa ubezpieczenie domu i mieszkania, bo tam ryzyka są zupełnie innej natury.