Ubezpieczenie NNW

Syn ma umowę z akademią sportową — czy NNW szkolne wystarczy?

Decyduje jedno kryterium: czy dziecko zarabia na sporcie. Licencja zawodnicza i starty w rozgrywkach nie czynią z niego zawodowca, a umowa z wynagrodzeniem już tak.

Filip Dzierżak
Filip Dzierżak
Licencjonowany agent ubezpieczeniowy, właściciel multiagencji
6 min czytania
Nastolatek w stroju sportowym z torbą treningową przed halą sportową

W skrócie: decyduje jedno kryterium — czy dziecko zarabia na sporcie. Warunki definiują zawodowe uprawianie sportu jako uprawianie go w celach zarobkowych, na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej, dającej prawo do regularnego wynagrodzenia, diet, zasiłków lub stypendium. Jeśli syn ma taką umowę, NNW szkolne go nie obejmie i trzeba szukać ochrony w ubezpieczeniach klubowych albo związkowych. Jeśli tylko trenuje, jeździ na zawody i ma licencję — jest ubezpieczony normalnie, bo licencja zawodnicza sama w sobie nie czyni z dziecka zawodowca.

To pytanie wraca u mnie regularnie, zwykle we wrześniu, gdy dziecko przechodzi z sekcji do akademii i rodzic dostaje do podpisu pierwszy poważny dokument. Odpowiedź w internecie jest zwykle błędna, bo poradniki mieszają dwa różne pojęcia: „wyczynowo" i „zawodowo".

W tej polisie tylko drugie ma znaczenie.

Co dokładnie mówi definicja

Warunki definiują zawodowe uprawianie sportu jako uprawianie sportu w celach zarobkowych, na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej, w tym uczestnictwo w zawodach i treningach, uprawniające do otrzymywania regularnego wynagrodzenia, diet, zasiłków lub stypendium.

Z tego zdania warto wyłuskać trzy rzeczy.

Kluczowe jest słowo „zarobkowych". Nie poziom sportowy, nie liczba treningów, nie ranga zawodów. Pieniądze.

Musi istnieć umowa. Umowa o pracę albo cywilnoprawna. Sama przynależność do klubu, opłacanie składek członkowskich i podpisana deklaracja zawodnicza to nie to samo co umowa dająca prawo do wynagrodzenia.

Stypendium szkolne jest wprost wyjęte z tej definicji — dotyczy to stypendiów wypłacanych uczniom klas i szkół o profilu sportowym. To istotny wyjątek, bo dzieci ze szkół sportowych stypendia otrzymują dość często i sam ten fakt nie wypycha ich poza ochronę.

Licencja zawodnicza nie przesądza niczego

To jest najczęściej powielany błąd w tekstach o NNW dla młodych sportowców. Licencja wydawana przez związek sportowy jest dokumentem uprawniającym do startu w rozgrywkach — nie jest umową o pracę i nie daje prawa do wynagrodzenia.

Dziecko z licencją, które trenuje pięć razy w tygodniu, jeździ na turnieje ogólnopolskie i reprezentuje klub, nadal jest ubezpieczone, o ile nie zarabia. Warunki mówią o tym wprost: ochrona obejmuje uprawianie sportów podczas zajęć dodatkowych organizowanych w ramach szkolnych klubów sportowych, uczniowskich klubów sportowych, pozaszkolnych klubów i organizacji sportowych, a także podczas udziału w zawodach lub zgrupowaniach sportowych, z wyłączeniem zawodowego uprawiania sportu.

Zawody i zgrupowania są więc objęte z nazwy. To warto zapamiętać, bo rodzice często rezygnują ze zgłoszenia szkody z turnieju, zakładając, że „to były przecież zawody".

Kiedy odpowiedź brzmi „nie"

Tu trzeba być uczciwym, bo dla części czytelników odpowiedź będzie niewygodna.

Jeśli dziecko podpisało z akademią, klubem lub agencją umowę, z której otrzymuje regularne wynagrodzenie, dietę albo stypendium klubowe, to w rozumieniu tej polisy uprawia sport zawodowo. Zawodowe uprawianie sportu jest wyłączone z ochrony — i to nie tylko w tej umowie. Żaden z dostępnych na rynku produktów NNW szkolnego tego nie obejmuje, bo wszystkie budowane są na tym samym założeniu: to ubezpieczenie dla ucznia, nie dla sportowca zawodowego.

W takiej sytuacji NNW szkolne nadal warto mieć, bo obejmuje całą resztę życia dziecka poza sportem zarobkowym. Ale ochrony na treningi i zawody trzeba szukać gdzie indziej: w ubezpieczeniu grupowym wykupywanym przez klub, w polisie związku sportowego albo w indywidualnym ubezpieczeniu sportowym z rozszerzeniem o daną dyscyplinę.

Dyscyplina też ma znaczenie

Nawet przy braku umowy zarobkowej pozostaje drugie sito: lista sportów uznanych za ekstremalne. Te są wyłączone niezależnie od tego, czy dziecko zarabia.

Wyłączone z ochrony Objęte ochroną
boks, MMA, krav maga, sporty obronne judo, jujitsu (także brazylijskie), karate, taekwondo
rugby, football amerykański zapasy, aikido, tai chi, kung fu, capoeira
downhill MTB, kolarstwo górskie poza trasami kendo, iaido, kyudo, signum polonicum
kolarstwo szosowe w normach UCI i torowe kursy samoobrony, rekonstrukcje historyczne
BMX wyczynowy, sporty motorowe w sekcjach

Warto zwrócić uwagę na wiersz o kolarstwie, bo bywa zaskoczeniem: kolarstwo szosowe spełniające normy międzynarodowej federacji oraz torowe znalazły się po stronie wyłączeń, mimo że nie kojarzą się z ekstremum.

Jest też zapis, który działa na korzyść i o którym mało kto wie: skatepark i pumptrack nie są traktowane jako „trasa specjalna". Zapisano to wprost w definicji, więc jazda na rowerze czy hulajnodze w takim miejscu mieści się w zwykłej ochronie.

Co polisa daje młodemu sportowcowi, gdy ochrona działa

Warto wiedzieć, na co realnie można liczyć, bo urazy sportowe u dzieci mają swoją specyfikę i akurat tu ta polisa wypada nieźle.

Płaci za uraz z tabeli, nie za trwały uszczerbek. To jest kluczowe przy kontuzjach sportowych, które zwykle się goją. Skręcenie stawu skokowego czy złamanie, które zrosło się bez śladu, i tak daje wypłatę. Za każdy procent uszczerbku należy się od 150 zł do 750 zł zależnie od wariantu.

Tabela obejmuje typowe urazy sportowe. W tym uszkodzenia mięśni i ścięgien, które w wielu produktach są pomijane, a w sporcie dziecięcym zdarzają się regularnie.

Suma nie zmniejsza się po wypłacie. Druga kontuzja w tym samym sezonie liczy się od pełnej sumy ubezpieczenia, nie od tego, co zostało po pierwszej. Przy dziecku trenującym kilka razy w tygodniu to ma realne znaczenie.

Zwrot kosztów rehabilitacji wynosi od 1 000 zł do 8 000 zł zależnie od wariantu i przysługuje także wtedy, gdy wypadek nie spowodował uszczerbku z tabeli. Przy urazach sportowych to często ważniejsze niż samo świadczenie, bo fizjoterapia bywa dłuższa i droższa niż leczenie.

⚠️ Jedno zastrzeżenie: zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji działa wyłącznie w Polsce. Świadczenie za uszczerbek obowiązuje na całym świecie, ale rachunki z zagranicznego zgrupowania nie zostaną pokryte.

Co zrobić przed podpisaniem umowy z akademią

Trzy pytania, które warto zadać, zanim dokument trafi do podpisu.

Czy z tej umowy dziecko otrzymuje jakiekolwiek świadczenie pieniężne? Wynagrodzenie, dieta, stypendium klubowe, zwrot kosztów w stałej kwocie — każde z nich zmienia kwalifikację.

Czy klub ma własne ubezpieczenie zawodników i jaki jest jego zakres? Kluby często je mają, ale bywa ono ograniczone do czasu treningu i zawodów, bez ochrony w drodze i poza sportem.

Czy uprawiana dyscyplina nie znajduje się na liście wyłączeń? Przy sportach walki odpowiedź zależy od konkretnej odmiany, a różnica między karate a boksem jest w tej polisie zasadnicza.

Okiem eksperta

Najczęstsza rozmowa, jaką prowadzę na ten temat, zaczyna się od zdania „słyszałem, że jak dziecko ma licencję, to polisa nie działa". To nieprawda i warto to powiedzieć wprost, bo z tego przekonania rodzice albo rezygnują z ubezpieczenia, albo nie zgłaszają szkód, które by dostali.

Druga obserwacja dotyczy sytuacji odwrotnej. Zdarza się, że rodzic nie mówi o umowie z akademią, bo uznaje ją za formalność. Przy zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel ma prawo zapytać o charakter uprawiania sportu i lepiej mieć tę sprawę wyjaśnioną wcześniej niż po wypadku.

I rzecz, którą powtarzam każdemu rodzicowi dziecka trenującego poważnie: NNW szkolne jest tanie i sensowne, ale przy sporcie na poziomie akademii ono nie wystarczy jako jedyna ochrona. Warto porozmawiać z klubem o zakresie jego polisy i rozważyć uzupełnienie, na przykład o ubezpieczenie następstw w podróży przy wyjazdach na zgrupowania zagraniczne, gdzie zwrot kosztów leczenia z polisy szkolnej i tak nie zadziała.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy licencja zawodnicza wyklucza dziecko z ochrony NNW?
Nie. Licencja uprawnia do startu w rozgrywkach, ale nie jest umową dającą prawo do wynagrodzenia. Warunki definiują zawodowe uprawianie sportu jako uprawianie go w celach zarobkowych, na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej.
Kiedy dziecko jest zawodowcem w rozumieniu polisy?
Gdy z umowy otrzymuje regularne wynagrodzenie, diety, zasiłki albo stypendium. Wyjątkiem jest stypendium szkolne wypłacane uczniom klas i szkół o profilu sportowym, które wprost wyłączono z tej definicji.
Czy treningi i zawody klubowe są objęte polisą?
Tak. Ochrona obejmuje uprawianie sportów w szkolnych i uczniowskich klubach sportowych, w klubach i organizacjach pozaszkolnych oraz podczas zawodów i zgrupowań sportowych. Wyłączone jest wyłącznie zawodowe uprawianie sportu.
Czego szukać, jeśli dziecko ma kontrakt z klubem?
Ubezpieczenia grupowego wykupywanego przez klub, polisy związku sportowego albo indywidualnego ubezpieczenia sportowego z rozszerzeniem o daną dyscyplinę. NNW szkolne nadal warto mieć, bo obejmuje całą resztę życia dziecka poza sportem zarobkowym.

Zadbaj o spokój — sprawdź ofertę NNW dziecka

Ochrona przez cały rok szkolny, 24/7 — również poza szkołą. Zakup online w 5 minut.