Bezpieczeństwo

Narty i snowboard dziecka — czy to sport ekstremalny?

Zwykła jazda po oznakowanej trasie nie jest sportem ekstremalnym i polisa działa normalnie. Wyłączenie zaczyna się tam, gdzie kończy się trasa. Osobna sprawa to koszty leczenia za granicą.

Filip Dzierżak
Filip Dzierżak
Licencjonowany agent ubezpieczeniowy, właściciel multiagencji
6 min czytania
Dziecko na nartach na oznakowanym stoku

W skrócie: zwykła jazda na nartach lub snowboardzie po oznakowanej trasie nie jest sportem ekstremalnym i polisa działa normalnie. Wyłączenie zaczyna się tam, gdzie kończy się trasa: OWU wymienia wprost jazdę poza wyznaczonymi trasami, freeride, zjazdy wyczynowe i ekstremalne, freestyle, heli-skiing, snowboarding wysokogórski oraz skoki i ewolucje snowboardowe. Decyduje więc nie dyscyplina, tylko sposób jej uprawiania. Osobna sprawa to wyjazd zagraniczny: świadczenie za uszczerbek działa na całym świecie, ale zwrot kosztów leczenia wyłącznie w Polsce.

Ferie planuje się jesienią, a pytanie o narty wraca wtedy regularnie, zwykle w formie niepokoju: czy jak dziecko złamie nogę na stoku, to ubezpieczyciel nie powie, że to sport ekstremalny i nic się nie należy. Rozłóżmy to na konkrety, bo lista w OWU jest wyjątkowo szczegółowa i daje jasną odpowiedź.

Co dokładnie wyłącza OWU

Warunki zawierają zamkniętą listę sportów ekstremalnych. W części dotyczącej sportów zimowych wymienione są między innymi:

  • zjazdy ekstremalne i wyczynowe,
  • freestyle,
  • jazda na nartach lub snowboardzie poza wyznaczonymi trasami,
  • heli-skiing i heli-snowboarding, czyli zjazdy z miejsc, do których dowozi helikopter,
  • freeride,
  • snowboarding wysokogórski, prędkościowy oraz kite-snowboarding,
  • skoki i ewolucje snowboardowe,
  • airboarding, bobsleje, snowkite, snowblades, boardercross i kilka innych odmian.

Zwróć uwagę na to, czego na tej liście nie ma: zwykłej jazdy rekreacyjnej po stoku. Nie ma też nauki jazdy, zajęć ze szkółką narciarską ani jazdy na oznakowanym stoku z rodzicem.

Granica przebiega przy krawędzi trasy

To najprostszy sposób zapamiętania całej zasady. Ten sam sprzęt, to samo dziecko, ta sama góra, a ochrona zależy od tego, po której stronie tyczki się jedzie.

Sytuacja Czy objęte ochroną
Jazda po oznakowanej, przygotowanej trasie tak
Nauka w szkółce narciarskiej tak
Jazda z rodzicem po łatwym stoku tak
Zjazd poza wyznaczoną trasą, w puchu nie
Freeride, heli-skiing nie
Skoki i ewolucje w snowparku nie
Zawody i zjazdy wyczynowe nie

Wniosek praktyczny dla rodzica jest prosty i wart jednej rozmowy przed wyjazdem: dopóki dziecko jeździ po trasie, jest chronione. To jest zresztą argument nie tylko ubezpieczeniowy, ale i bezpieczeństwowy, bo jazda poza trasą u dziecka to zupełnie inna klasa ryzyka, łącznie z lawinowym.

Snowpark, czyli miejsce, gdzie łatwo się pomylić

Warto zatrzymać się przy snowparkach, bo są oznakowane, znajdują się na terenie ośrodka i wyglądają jak część infrastruktury. Mimo to skoki i ewolucje snowboardowe są wymienione w wyłączeniach wprost.

Nastolatek, który wjeżdża do snowparku i próbuje skoków na hopie, robi więc coś, co formalnie mieści się w wyłączeniu, nawet jeśli fizycznie znajduje się w granicach stacji narciarskiej. To rozróżnienie warto z dzieckiem omówić, zamiast zakładać, że skoro to teren ośrodka, wszystko jest w porządku.

Ile płaci polisa za typowe urazy narciarskie

Przy jeździe po trasie rozliczenie wygląda jak przy każdym innym wypadku, według tabeli uszczerbkowej:

Uraz Procent Wariant 1 Wariant 3
Skręcenie stawu skokowego bez operacji 1% 150 zł 400 zł
Skręcenie, zwichnięcie kolana bez operacji 2% 300 zł 800 zł
Skręcenie, zwichnięcie kolana z operacją 4% 600 zł 1 600 zł
Złamanie przedramienia bez operacji (ręka dominująca) 3% 450 zł 1 200 zł
Zwichnięcie stawu barkowego (ręka dominująca) 3% 450 zł 1 200 zł
Złamanie podudzia leczone operacyjnie 5% 750 zł 2 000 zł
Wstrząśnienie mózgu, hospitalizacja 1–2 dni 2% 300 zł 800 zł

Uraz kolana jest tu najczęstszy i warto zwrócić uwagę, że pozycja operacyjna jest dwukrotnie wyższa od nieoperacyjnej. Jeśli po powrocie okaże się, że konieczny jest zabieg, wraca się do sprawy z nowym dokumentem.

Zagranica: dwie rzeczy działają inaczej

Najważniejsza informacja praktyczna dla wyjeżdżających w Alpy czy na Słowację.

Świadczenie za uszczerbek działa na całym świecie. Złamanie na austriackim stoku rozliczysz z tabeli tak samo jak złamanie w Zakopanem.

Zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji obejmuje wyłącznie leczenie prowadzone w Polsce. Rachunek z zagranicznej kliniki, transport ze stoku, helikopter: tego polisa szkolna nie pokryje. A akurat w górach potrafią to być kwoty rzędu kilku, kilkunastu tysięcy złotych.

To samo dotyczy assistance, który również działa tylko w kraju. Na wyjazd zagraniczny potrzebne jest więc osobne ubezpieczenie turystyczne, najlepiej z rozszerzeniem o sporty zimowe i pokryciem kosztów akcji ratowniczej.

Sanki, ślizgawka i inne zimowe klasyki

Warto dopowiedzieć, bo ferie to nie tylko stok. Sanki, jabłuszka, zjazdy na workach, ślizgawka na lodowisku i zwykłe zabawy na śniegu nie znajdują się w żadnym z wyłączeń. Urazy powstałe przy nich rozliczane są normalnie, według tabeli.

Wyłączone są natomiast bobsleje, snake gliss, airboarding i snowkite, czyli sprzęty i formy zjazdu wykraczające poza zwykłą rekreację. Praktyczna granica przebiega w tym samym miejscu co przy nartach: dopóki mówimy o typowej zimowej zabawie na przeznaczonym do tego terenie, ochrona działa.

Przy lodowisku warto pamiętać o jednym: najczęstsze urazy to złamania nadgarstka i przedramienia przy upadku na wyprostowaną rękę oraz urazy głowy. Złamanie przedramienia bez operacji to 3 procent dla ręki dominującej, a wstrząśnienie mózgu z potwierdzoną utratą przytomności bez hospitalizacji 1 procent.

Co zrobić przed wyjazdem

  1. Sprawdź, czy polisa dziecka jest aktualna i do kiedy obowiązuje. Polisy szkolne bywają zawierane na rok szkolny, a ferie wypadają w jego środku.
  2. Ustal z dzieckiem zasadę trasy. Nie jako zakaz, tylko jako informację: poza trasą nie ma ochrony.
  3. Dokup ubezpieczenie turystyczne ze sportami zimowymi i kosztami ratownictwa, jeśli wyjeżdżacie za granicę.
  4. Zapisz numer assistance w telefonie, pamiętając, że działa tylko w Polsce.
  5. Sprawdź kask. Nie ma to wpływu na wypłatę, ale ma na to, czy w ogóle będzie o czym rozmawiać.

Okiem eksperta

Najczęstszy błąd, jaki widzę przed feriami, to założenie, że skoro dziecko ma polisę szkolną, wyjazd w góry jest zabezpieczony. Jest, ale tylko w połowie: uszczerbek tak, koszty leczenia za granicą nie. Przy złamaniu w Alpach to jest różnica między kilkuset złotymi wypłaty a kilkunastoma tysiącami rachunku.

Druga rzecz, o której warto wiedzieć: wyłączenie sportów ekstremalnych nie oznacza, że ubezpieczyciel bada każdą szkodę pod kątem tego, czy dziecko nie zjechało przypadkiem poza tyczki. Znaczenie ma to, co znajdzie się w opisie zdarzenia i w dokumentacji. Jeśli uraz powstał na trasie, tak właśnie należy to opisać, konkretnie i zgodnie z prawdą.

Trzecia uwaga praktyczna, którą powtarzam rodzicom co roku: przy sportach zimowych najważniejszy nie jest procent z tabeli, tylko limit rehabilitacji, bo urazy kolana to miesiące pracy z fizjoterapeutą. W wariancie 1 to 1 000 zł, w wariancie 3 już 4 000 zł. A na wyjazd i tak potrzebne jest ubezpieczenie turystyczne, które domyka to, czego polisa szkolna z definicji nie obejmuje.

Przeczytaj również

Najczęstsze pytania

Czy jazda na nartach jest sportem ekstremalnym w NNW?
Zwykła jazda po oznakowanej, przygotowanej trasie nie jest. OWU wyłącza natomiast zjazdy ekstremalne i wyczynowe, freestyle, jazdę poza wyznaczonymi trasami, heli-skiing, freeride, snowboarding wysokogórski oraz skoki i ewolucje snowboardowe.
Czy skoki w snowparku są objęte ochroną?
Nie. Skoki i ewolucje snowboardowe są wymienione w wyłączeniach wprost, nawet jeśli snowpark znajduje się na terenie stacji narciarskiej i jest oznakowany. Warto omówić to z nastolatkiem przed wyjazdem.
Czy polisa pokryje leczenie po wypadku na stoku za granicą?
Świadczenie za uszczerbek z tabeli tak, bo działa na całym świecie. Zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji obejmuje jednak wyłącznie leczenie prowadzone w Polsce, podobnie jak assistance. Rachunek z zagranicznej kliniki i akcja ratownicza nie zostaną pokryte.
Ile wypłaci NNW za typowy uraz narciarski?
Skręcenie lub zwichnięcie kolana bez operacji to 2 procent, z operacją 4 procent, skręcenie stawu skokowego 1 procent, a złamanie podudzia leczone operacyjnie 5 procent. W wariancie 3, gdzie procent wart jest 400 zł, daje to odpowiednio 800, 1 600, 400 i 2 000 zł.

Zadbaj o spokój — sprawdź ofertę NNW dziecka

Ochrona przez cały rok szkolny, 24/7 — również poza szkołą. Zakup online w 5 minut.