Dwa dni opieki nad dzieckiem z Kodeksu pracy — kiedy przysługują
To co innego niż zasiłek opiekuńczy. Art. 188 Kodeksu pracy daje 16 godzin albo 2 dni w roku z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, bez zwolnienia lekarskiego i bez uzasadnienia.
W skrócie: to zupełnie co innego niż zasiłek opiekuńczy z ZUS i wielu rodziców myli te dwie rzeczy. Art. 188 Kodeksu pracy daje pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat prawo do zwolnienia od pracy w wymiarze 16 godzin albo 2 dni w roku kalendarzowym, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Czyli ze stuprocentową pensją, a nie osiemdziesięcioma procentami podstawy. Nie trzeba zwolnienia lekarskiego ani żadnego uzasadnienia.
Po wypadku albo chorobie dziecka rodzic zwykle sięga od razu po zwolnienie na opiekę i traci na tym pieniądze. Tymczasem w większości przypadków najpierw warto wykorzystać dwa dni z Kodeksu pracy, bo są płatne w pełnej wysokości i nie uszczuplają limitu zasiłkowego.
Co dokładnie mówi przepis
Art. 188 § 1 Kodeksu pracy:
Pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku kalendarzowego zwolnienie od pracy w wymiarze 16 godzin albo 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.
Trzy rzeczy warto z tego wyłuskać.
„Przynajmniej jedno dziecko." Wymiar nie zależy od liczby dzieci. Rodzic trójki ma tyle samo co rodzic jedynaka: 16 godzin albo 2 dni.
„Do 14 lat." Górna granica wieku dziecka. Po czternastych urodzinach uprawnienie wygasa.
„Z zachowaniem prawa do wynagrodzenia." To jest ta różnica, o którą chodzi. Dostajesz normalną pensję za ten czas.
Godziny czy dni: wybierasz raz w roku
Paragraf 2 zawiera szczegół, który zaskakuje wielu rodziców: o sposobie wykorzystania zwolnienia decyduje pracownik w pierwszym wniosku składanym w danym roku kalendarzowym.
Oznacza to, że wybór między 16 godzinami a 2 dniami jest wiążący na cały rok. Jeśli w styczniu złożysz wniosek o dzień, nie przełączysz się później na rozliczanie godzinowe.
Warto się nad tym zastanowić przed pierwszym wnioskiem:
| Wariant | Kiedy lepszy |
|---|---|
| 2 dni | gdy potrzebujesz całych dni: pobyt w szpitalu, dłuższa wizyta, wyjazd do specjalisty w innym mieście |
| 16 godzin | gdy potrzebujesz kilku krótszych nieobecności: wizyty kontrolne, rehabilitacja, odbiór dziecka |
Przy pracy w niepełnym wymiarze zwolnienie godzinowe ustala się proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy, a niepełną godzinę zaokrągla się w górę do pełnej.
Czym to się różni od zasiłku opiekuńczego
To jest sedno praktyczne całego tekstu, bo różnice są duże w obie strony:
| Art. 188 Kodeksu pracy | Zasiłek opiekuńczy z ZUS | |
|---|---|---|
| Wymiar | 16 godzin albo 2 dni na rok | do 60 dni w roku |
| Wiek dziecka | do 14 lat | do 14 lat (na zdrowe dziecko przy innych przesłankach inaczej) |
| Wynagrodzenie | 100 procent, pełna pensja | 80 procent podstawy |
| Podatek | jak zwykłe wynagrodzenie | świadczenie opodatkowane |
| Czy potrzebne zwolnienie lekarskie | nie | tak, wymagane |
| Limit dla rodziny | każdy rodzic ma swój | wspólny dla obojga rodziców |
| Kto płaci | pracodawca | ZUS |
Zwróć uwagę na dwa wiersze. Limit z Kodeksu pracy jest indywidualny, więc każdy z rodziców ma własne 2 dni. Limit zasiłkowy jest natomiast wspólny dla całej rodziny, o czym pisałem w tekście o zasiłku opiekuńczym.
I drugi: nie potrzeba zwolnienia lekarskiego. Uprawnienie z art. 188 nie wymaga choroby dziecka ani żadnego uzasadnienia. Możesz je wykorzystać na wizytę kontrolną, na rozmowę w szkole, na cokolwiek związanego z opieką.
W jakiej kolejności to wykorzystywać
Po wypadku dziecka sensowna kolejność wygląda tak.
Najpierw art. 188, jeśli sprawa zamyka się w jednym lub dwóch dniach: wizyta na SOR, założenie gipsu, wizyta kontrolna. Pełne wynagrodzenie, brak formalności, brak uszczuplenia limitu zasiłkowego.
Potem zwolnienie na opiekę, gdy dziecko wymaga dłuższej opieki i lekarz wystawia zwolnienie. Tu wchodzi 80 procent podstawy i wspólny limit 60 dni.
Równolegle zgłoszenie szkody z polisy. To trzeci, całkowicie niezależny strumień. Świadczenie za uszczerbek z tabeli nie ma nic wspólnego z twoją nieobecnością w pracy.
Warto pamiętać, że żadne z tych rozwiązań nie wyrówna pełnego ubytku dochodu przy dłuższej nieobecności. NNW dziecka wyłącza utracone zarobki wprost, a zasiłek daje 80 procent. To jest realna luka w budżecie rodziny i warto ją znać, zanim się pojawi.
Jak złożyć wniosek
Formalności są minimalne, ale kilka rzeczy warto zrobić dobrze.
Wniosek składa się w postaci papierowej lub elektronicznej, zgodnie z zasadami obowiązującymi u pracodawcy. Wystarczy krótka informacja, bez podawania powodu.
Pierwszy wniosek w roku przesądza o formie rozliczenia, więc jeśli chcesz godziny, napisz o tym już wtedy.
Uprawnienie nie przechodzi na kolejny rok. Niewykorzystane dni przepadają z końcem roku kalendarzowego, więc pod koniec grudnia warto sprawdzić, czy coś zostało.
Oboje rodzice mają własne uprawnienie, więc w rodzinie są łącznie cztery dni albo 32 godziny, o ile oboje pracują na etacie.
Na co jeszcze można to wykorzystać
Ponieważ przepis nie wymaga uzasadnienia ani choroby dziecka, zakres zastosowań jest szerszy, niż zakłada większość rodziców. W praktyce te dni sprawdzają się przy:
- wizytach kontrolnych i rehabilitacji po wypadku, gdy zwolnienie lekarskie już się skończyło,
- badaniach i konsultacjach specjalistycznych, zwłaszcza gdy termin wypada w środku dnia pracy,
- odbiorze dziecka ze szkoły przy nagłym pogorszeniu samopoczucia,
- rozmowach w szkole albo w poradni psychologiczno-pedagogicznej,
- adaptacji w nowej placówce na początku roku szkolnego.
Warto natomiast wiedzieć, że to uprawnienie przysługuje pracownikowi, czyli osobie zatrudnionej na podstawie stosunku pracy. Przy umowie zlecenia czy działalności gospodarczej Kodeks pracy nie ma zastosowania i pozostaje wyłącznie ścieżka zasiłkowa, o ile jest opłacane odpowiednie ubezpieczenie.
Okiem eksperta
Nie jestem prawnikiem pracy i przy sytuacjach nietypowych warto zapytać kadry albo specjalistę. Mówię o tym jako o narzędziu, które w praktyce rodzinnej regularnie umyka.
Z rozmów z rodzicami po wypadkach dzieci wynika prawidłowość: prawie nikt nie zaczyna od art. 188. Odruch jest inny, czyli od razu zwolnienie lekarskie na opiekę, przez co rodzic traci 20 procent wynagrodzenia za dni, które mógł mieć płatne w całości.
Druga obserwacja: to uprawnienie warto traktować jako rezerwę, a nie jako coś do wykorzystania byle jak w styczniu. Dwa dni w roku znikają błyskawicznie, a kiedy dziecko trafia do szpitala w listopadzie, bardzo się przydają.
I rzecz najważniejsza, wykraczająca poza Kodeks pracy: przy poważnym wypadku dziecka największą wyrwą w domowym budżecie jest właśnie utrata dochodu rodzica, a nie koszty leczenia. Ani polisa szkolna, ani zasiłek tego nie zasypią. Od tego są konstrukcje chroniące dochód dorosłych, jak ubezpieczenia na życie dla rodziny. Warto o tym pomyśleć zanim taka sytuacja nastąpi.