Dziecko potrącone na przejściu — pierwsze kroki rodzica
Wezwij policję, nawet gdy kierowca proponuje dogadanie się na miejscu. Potem działają dwa niezależne źródła: NNW niezależnie od winy i OC sprawcy na zasadach ogólnych.
W skrócie: wezwij policję nawet wtedy, gdy kierowca proponuje „dogadanie się na miejscu", a dziecko wydaje się całe. Notatka policyjna jest dokumentem, na którym później stoi cała sprawa. Potem działają dwa niezależne źródła pieniędzy: świadczenie z NNW dziecka, wypłacane niezależnie od winy, oraz odszkodowanie z OC sprawcy, pokrywające szkodę na zasadach ogólnych. Nie wykluczają się i nie pomniejszają nawzajem.
Potrącenie to zdarzenie, w którym rodzic działa w szoku, a decyzje podjęte w pierwszym kwadransie ważą przez kolejne miesiące. Poniżej kolejność, którą warto znać wcześniej, bo na miejscu nie ma czasu na czytanie.
Pierwsze minuty
- Bezpieczeństwo i pogotowie. Przy jakichkolwiek wątpliwościach co do stanu dziecka dzwoń na 112. Uraz głowy i uraz brzucha potrafią nie dawać objawów od razu.
- Nie przenoś dziecka, jeśli skarży się na ból pleców, szyi lub nie może się poruszyć.
- Wezwij policję. To najważniejsza decyzja z całej listy i wrócę do niej za chwilę.
- Zapisz dane kierowcy: imię i nazwisko, numer rejestracyjny, nazwę ubezpieczyciela i numer polisy OC. Kierowca ma obowiązek je podać.
- Zbierz świadków. Numer telefonu do jednej osoby, która widziała zdarzenie, bywa wart więcej niż wszystkie późniejsze pisma.
- Zrób zdjęcia: położenie pojazdu, oznakowanie przejścia, widoczność, pora dnia.
Dlaczego notatka policji jest kluczowa
Bo to jedyny dokument sporządzony przez osobę trzecią, bezstronną, na miejscu i w czasie zdarzenia. Wszystko inne powstaje później i z relacji stron.
Kierowcy potrafią proponować rozliczenie „od ręki", żeby uniknąć zgłoszenia. Rodzic w stresie czasem się zgadza, bo dziecko wygląda dobrze, a sytuacja jest krępująca. Problem pojawia się dwa dni później, gdy na SOR okazuje się, że jest złamanie albo wstrząśnienie. Wtedy nie ma ani danych, ani dowodu, że do zdarzenia w ogóle doszło.
Przy zgłoszeniu szkody z ubezpieczenia notatka policji jest zresztą wprost wymieniana wśród dokumentów przygotowywanych przy zdarzeniu komunikacyjnym.
Dwa niezależne źródła pieniędzy
To rozróżnienie decyduje o tym, ile realnie odzyskasz:
| NNW dziecka | OC sprawcy | |
|---|---|---|
| Kto płaci | ubezpieczyciel twojego dziecka | ubezpieczyciel kierowcy |
| Czy liczy się wina | nie ma znaczenia | tak, sprawca musi ponosić odpowiedzialność |
| Co obejmuje | procent z tabeli uszczerbkowej + limity kosztowe | pełna szkoda: leczenie, dojazdy, zadośćuczynienie |
| Kiedy wypłaca | po ustaleniu uszczerbku z dokumentacji | po ustaleniu odpowiedzialności, zwykle dłużej |
| Gdy sprawca uciekł | działa normalnie | sprawa dla Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego |
Najważniejsza praktyczna różnica: NNW zadziała nawet wtedy, gdy winne było dziecko — bo wybiegło zza samochodu albo przechodziło poza przejściem. OC sprawcy w takiej sytuacji nie zapłaci, bo odpowiedzialność cywilna ma charakter akcesoryjny: bez winy kierowcy nie ma podstawy do wypłaty. Mechanizm łączenia obu świadczeń opisałem szerzej w tekście o NNW i OC sprawcy jednocześnie.
Co dokumentować przez kolejne tygodnie
Sprawa z OC sprawcy rozliczana jest szerzej niż z NNW, więc opłaca się zbierać więcej, niż się wydaje potrzebne:
- wszystkie rachunki, także te drobne: leki, opatrunki, kule, taksówki na wizyty,
- dojazdy własnym samochodem — zapisuj daty i trasy,
- zwolnienie rodzica i informację o utraconym wynagrodzeniu,
- dokumentację medyczną w komplecie, łącznie z opisami badań obrazowych,
- zdjęcia obrażeń w kolejnych tygodniach, jeśli są widoczne.
Przy NNW liczy się przede wszystkim rozpoznanie i przebieg leczenia, bo procent ustala się z dokumentów. Przy OC liczy się wszystko, co da się udokumentować jako skutek zdarzenia.
Co, jeśli kierowca uciekł
Zdarza się częściej, niż zakładamy, i rodzice często sądzą, że wtedy nie ma już czego szukać. Nieprawda.
NNW dziecka działa normalnie. Ta polisa nie interesuje się tym, kto zawinił ani czy sprawca jest znany. Zgłaszasz szkodę tak samo jak przy każdym innym wypadku.
Zostaje też druga droga. Gdy sprawca jest nieznany albo nie miał OC, roszczeniami zajmuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Wniosek składa się za pośrednictwem dowolnego zakładu ubezpieczeń, a podstawą jest zgłoszenie zdarzenia policji. To kolejny powód, żeby jej nie odpuszczać na miejscu.
Kiedy winne było dziecko
Sytuacja, o której rodzice boją się mówić, a która zdarza się realnie: dziecko wybiegło zza samochodu, przechodziło przez jezdnię poza przejściem, wjechało hulajnogą wprost pod auto.
Trzy rzeczy warto wiedzieć. Po pierwsze, NNW zapłaci mimo to — wina nie ma tu znaczenia. Po drugie, dziecko poniżej 13. roku życia w ogóle nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę, tak stanowi art. 426 Kodeksu cywilnego. Po trzecie, roszczenie z OC sprawcy będzie wtedy trudne albo niemożliwe, bo odpowiedzialność cywilna wymaga winy po jego stronie.
Nie oznacza to jednak automatycznego umorzenia sprawy. Kierowca odpowiada na zasadzie ryzyka jako posiadacz pojazdu mechanicznego, a przyczynienie się poszkodowanego zwykle zmniejsza odszkodowanie, zamiast je wykluczać. To materia, w której warto zapytać prawnika, zanim uzna się sprawę za przegraną.
Czego NNW nie pokryje
Uczciwie, żeby nie było rozczarowania. Polisa dziecka nie pokryje utraconych zarobków rodzica, bo utracone korzyści są wyłączone wprost. Nie pokryje też kosztów leczenia poniesionych za granicą ani po upływie dwunastu miesięcy od wypadku. Zwrot kosztów dotyczy leczenia prowadzonego w Polsce.
Te rzeczy można natomiast rozliczyć z OC sprawcy, jeśli jego odpowiedzialność zostanie ustalona. Dlatego przy potrąceniu warto prowadzić obie sprawy równolegle, a nie wybierać jedną.
Warto też wiedzieć, że przy zdarzeniu komunikacyjnym część polis przewiduje wyższe świadczenie na wypadek najgorszego. W naszych wariantach śmierć w wypadku komunikacyjnym sumuje się ze świadczeniem podstawowym, dając łącznie od 25 000 zł w wariancie 1 do 150 000 zł w wariancie 4.
Okiem eksperta
Z rozmów z rodzicami po potrąceniach wynika jedna prawidłowość: największym problemem nie jest ubezpieczyciel, tylko brak dowodów z pierwszej godziny. Zdarzenie bez policji, bez świadka i bez zdjęć zamienia się w spór o to, czy dziecko wbiegło, czy przechodziło prawidłowo. A od tego zależy całe OC.
Druga sprawa: rodzice często zgłaszają szkodę tylko do OC sprawcy, bo „przecież to jego wina". Tymczasem NNW dziecka jest w tym momencie szybsze i pewniejsze, bo nie czeka na ustalanie odpowiedzialności. Zgłoś do obu i pozwól im biec równolegle.
Trzecia rzecz, wykraczająca poza polisę dziecka. Jeśli sam prowadzisz samochód, warto sprawdzić, jak wygląda ochrona po twojej stronie, bo przy zdarzeniach z pieszymi w grę wchodzi nie tylko OC, ale i to, co masz w ubezpieczeniu komunikacyjnym OC i AC. Rodzic bywa jednocześnie tym, kto zgłasza szkodę, i tym, komu ktoś ją zgłasza.